Sieć Regionalnych Ośrodków Debaty Międzynarodowej

Wybory w Birmie. Kto je wygrał i dlaczego?

Na czym polega birmańska demokracja zdyscyplinowana? O kobiecie, która generałom się nie kłania. Co wynik wyborów w Birmie oznacza dla Chin i Stanów Zjednoczonych? O logice celebryckiej i hipokryzji Zachodu.

Z Michałem Lubiną, ekspertem ds. międzynarodowych, rozmawia Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich.

Co takiego wydarzyło się w Azji w zeszłą niedzielę (8 listopada br. – przyp. red.)? Co jest istotnym i ważnym tematem do rozmowy?

„Odbyły się wybory w Birmie. […] Wybory, które były przełomowymi wyborami, czy może drugimi pod rząd przełomowymi wyborami. W kraju trwa transformacja ustrojowa, trochę podobna do tej w Polsce, a trochę nie dlatego, że system autorytarny jest podobny, natomiast u nas była partia komunistyczna, a tam armia – tu jest różnica. Natomiast, odchodzenie od dyktatury podobne, podobne problemy, podobne wszystkie odcienie szarości po drodze moralnej i politycznej. […]”

„System polityczny skonstruowany przez armię powoduje, że każde kolejne wybory powszechne są de facto wyborami o być albo nie być cywilów – władzy cywilnej. Każde kolejne wybory w Birmie są przełomowe i te też takimi były. Jak w każdych wyborach, istniało pytanie, czy cywile uzyskają wystarczającą liczbę mandatów. Birma ma system JOW-ów. […]”

Co wynik wyborów w Birmie oznacza dla Chin, a co znaczy dla Stanów Zjednoczonych?

„Suu Kyi przez pięć lat swoich rządów stała się bardzo prochińska. To znaczy, ona jest chyba jednym z najbardziej lubianych przywódców azjatyckich przez Xi Jinping’a, co jest z resztą bardzo zrozumiałe. […] Suu Kyi dzięki temu jest broniona przed Zachodem, bo Zachód żadnych sankcji nie nałoży w ONZ bez Chin. Efekt jest tego taki, że Chiny odzyskały de facto w Birmie swoją pozycję, jaką straciły za późnych generałów. […]”

„Jak Suu Kyi poszła na ten faustowski układ z władzą, to trochę „zepsuła zabawę” wielu osobom na Zachodzie, które oczekiwały tego, że ona będzie tym Sumieniem Świata, że będzie apelować o pokój na świecie i mówić ludziom jak żyć. Tymczasem ona zaczęła gierki z generałami. Musiała to zrobić, ale nagle na Zachodzie, wszyscy uduchowieni publicyści New York Timesa […] zaczęli pisać: Ona stała się politykiem! W ogóle straszne! Co za rozczarowanie!. […] Ja ją kiedyś o to pytałem. Suu Kyi powiedziała »A co oni myśleli, że robiłam przez cały ten czas?« […]”

Co dla Stanów Zjednoczonych oznacza wynik wyborów w Birmie?

„Dużo łatwiej jest mówić i potępiać, i wstawiać hasztagi i wpisy na Facebooku, że się jest głęboko oburzonym. To jest istota współczesnego świata. Z Tybetem też tak było, wszyscy potępiali […]. Ten aktywizm to jest właśnie takie duże myślenie życzeniowe, on do niewielu rzeczy prowadzi, przynajmniej w Azji. Tak to właśnie będzie wyglądać na Zachodzie. Biden będzie musiał znaleźć równowagę między nastrojami opinii społecznej, która wyraźnie żąda potępienia Birmy za Rohingya, a interesami z Birmą, która jest ważna w szerszej układance, żeby powstrzymywać Chiny. Ja myślę, że znajdzie to rozwiązanie. […]”

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy w ramach audycji „Czy masz świadomość?”:

Michał Lubina, doktor nauk społecznych, adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, autor siedmiu książek, w tym dwóch bestsellerów naukowych - “Niedźwiedź w cieniu smoka. Rosja-Chiny 1991-2014” (Kraków, Akademicka 2014) i “Pani Birmy. Biografia polityczna Aung San Suu Kyi” (Warszawa, PWN 2015), a także debiutu międzynarodowego “Russia and China. A Political Marriage of Convenience” (Opladen-Berlin-Toronto 2017) oraz monografii habilitacyjnej “The Moral Democracy”. Odwiedził ponad 70 krajów świata, mieszkał w Rosji, Chinach i Tajlandii (w Bangkoku pracował jako profesor wizytujący).

Zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej 2019-2021”.

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP Instytut Spraw Obywatelskich

Zadanie dofinansowane ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych